Społeczności internetowe, społeczności graczy. Tych, jeżeli chcemy zaangażować się w jakąkolwiek rozgrywkę sieciową, nie sposób uniknąć. Oczywiście nie należy ich wszystkich wrzucać do jednego, przysłowiowego worka. Tym razem skupię się na jednym z gniazd szerszeni - społecznościami gier MOBA.
Warto zacząć od tego, że gry takie jak League of Legends, Heroes of Newereth czy DoTA są dość kompetytywne. Gdy skupiasz się na walce z żywymi przeciwnikami mają to do siebie, że potrafią irytować. Bez względu na to, czy to kłopoty w samej rozgrywce, czy zachowanie przeciwników, emocje biorą górę... A potem eksplodują na forach.
Weźmy za przykład forum League of Legends - otwórzmy na głównej kategorii i bez problemu odnajdziemy przynajmniej pięć tematów narzekających na balans gry oferowany przez Riot Games, kolejne dwa lub trzy na temat gracza x lub y, którego inny gracz oskarża o wyzywanie, zakłócanie rozgrywki, czy cokolwiek jeszcze można wymyślić. Kontrastuje to bardzo z przyjemnym podejściem członków firmy, którzy udzielają się na forach i czasem odpowiadają nawet na takie tematy, starając się być pomocnymi. Tudzież ''trollować'' tak, jak robią to ich gracze.
Jeżeli ktoś pomyśli, że takie zachowanie jest okropne i ciężko je wytrzymać... To jeszcze zupełnie nic.
Podczas rozgrywki wystarczy, że raz czy dwa powinie nam się noga, a w naszej drużynie będzie ktoś mało wyrozumiały... Najlepiej wtedy przygotować się do zignorowania takiego gracza. Inaczej nie będziemy mieli spokoju, bo tenże nie da nam żyć, wytykając każdy błąd, każde niedociągnięcie. Jeżeli zabraknie nam cierpliwości, to wpisujemy /ignore xxx i cieszymy się spokojem. Cała drużyna przeszkadza? Nie ma problemu, /ignore ally... Tylko jaki to właściwie sens grać w sieciówkę, jeśli musimy odcinać się od innych graczy?
Prawda jest taka, że bez tak zwanej ''grubej skóry'' nie warto nawet zabierać się za tego typu tytuły. Ludzie (a tu znajdziemy zarówno 9-10 latków, jak i ludzi dawno po 40) nie potrafią, ba, nie lubią się zachowywać kulturalnie. Zamiast wesprzeć swoją drużynę dobrym słowem albo radą, dużo łatwej krytykować i zrzucać winę na innych.
Czy można coś z tym zrobić? Nie. Gra jest darmowa, więc nawet w przypadku zbanowania taki osobnik może po prostu pozwolić sobie na stworzenie nowego konta i kontynuowanie tego, co robi. Jedyne co nam pozostaje, to zebrać grupę przyjaciół, prawdziwych, bądź poznanych podczas rozgrywek i grać właśnie z nimi - to pozwoli nam zarówno na uniknięcie większości 'trolli', jak i spokojną naukę gry w miłym gronie.



